Silky: Tym razem mamy dość solidne spóźnienie.
Vuko: No cóż. U ciebie studia, stypendium, u mnie RPG i komp.
S: Whatever. Co myślisz o odcinku?
V: Z odcinka na odcinek serial jest coraz lepszy. Była masa humoru, jak zawsze zresztą, ale coraz lepiej rozwijają postacie. W tym przypadku Ivy, chociaż też trochę Kite Mana. Pojawienie się Catwoman było cudowne, chociaż w komentarzach raczej nie przekonała do siebie publiki. A szkoda, bo chemia między nią, a Ivy była dobra.
S: Zgadzam się z ostatnim… i chyba tylko z ostatnim. A nie, dobra, jeszcze kwestia rozwoju postaci. Mi odcinek podszedł tak sobie, był mniej wciągający niż ostatni. Catwoman znielubiłam od pierwszej sekundy pojawienia się, to jest dokładnie taki typ postaci kobiecej jakiej nie cierpię. W moim prywatnym nazewnictwie - postać typu Yennefer. Podobało mi się rozwinięcie Kite Mana i to, że Harley zaczęła go trochę akceptować. Chociaż nie spodziewałam się, że twórcy pociągną jego romans z Ivy. Bardzo duży plus za poświęcenie uwagi Ivy i jej uczuciom, wątpliwościom. Co do interakcji Ivy-Catwoman, to powiem tyle - ciekawie było zobaczyć tą stronę naszej bohaterki. Zupełnie inna twarz niż zwykle, jakby spadła maska. To było interesujące doświadczenie.
V: Postać typu Yennefer - zgadzam się w 100% i właśnie dlatego mi bardzo podeszła do gustu (#teamYen zawsze). No i do tego ma 19 kotów! Co do romansu, myślę, że Ivy zaakceptowała jego oświadczyny. I trochę mnie to boli. W tym odcinku uważam, że Ivy miała lepszą relację z Catwoman niż Kite Manem kiedykolwiek. A co dopiero z Harley. Nie zrozumcie źle, Kite Man jest zabawną postacią, która się rozwija. Ale pokazano nam relacje naszych zakochanych jak dopiero budowali związek. Jak Ivy zgodziła się z nim chodzić. Ale nie było jej rozwoju. Jeśli pociągną to w następnych odcinkach to super, będę kibicować i chętnie zobaczę ślub. Ale na tym etapie…? Bardziej romantyczne były dla mnie wybuchające ciała na tle zachodzącego słońca niż interakcje Ivy-Kite Man.
S: ^This. Brakuje strasznie pokazania tej dwójki. Bo w zasadzie w tym sezonie Kite Man robi tylko za taksówkę. I tyle. Nie wiemy też, co działo się podczas tych kilku tygodni uwięzienia Harley w lodzie. Gdyby trochę częściej wrzucali jakieś sceny z nimi to byłoby o niebo lepiej.
V: Nie tylko w tym sezonie jest go niewiele, w poprzednim to samo. Był na początku i przestał się pojawiać jak Ivy zaczęła z nim chodzić. Gdzie był jak została porwana? Co do argumentu “co działo się podczas tych kilku tygodni” to twórcy na tym etapie nie mogli sobie na to pozwolić. Może będą jakieś retrospekcje, ale nie liczmy na to. Cóż, oby teraz Kite Mana rozwinęli, bo będzie to trochę stracony wątek. Ale może być też odwrotnie, Ivy nie przyjęła oświadczyn. Chociaż w to akurat bardzo wątpię.
S: Znaczy z tym okresem trochę nie o to mi chodziło. Gdyby to pokazali, zniszczyłoby to impet odcinka. Ale brakuje mi… nie wiem, wspomnienia tego w rozmowie Harley-Ivy? W tym odcinku gadały dużo o związku z Kite Manem. Powinni coś tam dać. Czemu się jednak zeszli.
V: Oby to było rozwijane. Chociaż myślę, że mogła być jeszcze jedna opcja. Ivy poszła do Kite Mana i wymusiła na nim ponowne oświadczyny żeby nie robić mu więcej nadziei. Wytłumaczyć na spokojnie, że małżeństwo nie jest dla niej. Że woli najpierw poznać siebie, czego teraz chce. Małe szanse, ale możliwe. I jeśli miałaby się ta relacja skończyć to chyba lepiej tak niż ucieczka sprzed ołtarza.
S: Myślę, że bardziej mogą to pociągnąć w ten sposób, że podczas narzeczeństwa Ivy stwierdzi, że to nie dla niej i po prostu je zerwie. Albo Kite Mana uśmiercą. Chociaż to chyba trochę nie w stylu tej produkcji. Dobra, zostawiając Ivy i Kite Mana, kolejny odcinek będzie należał do Dr Psycho.
V: Oby. I takie osobiste marzenie, chce zobaczyć pod koniec sezonu Riddlera jako trenera cardio.
S: Riddler uratował ten odcinek pod względem humoru. Po prostu skisłam w ostatniej scenie. Wyobrażasz sobie taką elektrownię z karuzelami dla chomików i Riddler wygłaszający motywacyjne gadki na środku?
V: To musi być element w imperium Harley. Koniecznie.
S: Bez tego moje życie będzie niepełne. Kończymy, co? Chyba już wszystko.
V: Aye, to już wszystko. Czekamy na kolejny odcinek. Może wtedy dowiemy się co tak naprawdę Ivy powiedziała Kite Manowi i możemy dalej gdybać. Do następnego.
S: Pamiętajcie o bieganiu i do kolejnego odcinka!
![]() |
| Źródło obrazka: https://www.youtube.com/watch?v=8Nzx9zBMKAk |

Komentarze
Prześlij komentarz