TEKST ZAWIERA SPOILERY
Silky: Początek to było złoto. Od pierwszej sekundy.
Vuko: Cały odcinek to było złoto. Zarówno przygoda Harley i Ivy, jak i duo King Sharka i Doctora Psycho.
S: Najbardziej skisłam z Death Cara. Nie no, szczerze to do tej pory chyba mój ulubiony odcinek z obydwu sezonów.
V: Moim nie ulubionym, ale naprawdę dobry. I w końcu powrót Kite Mana. Na parę sekund, ale nadal. I wygląda na to, że nadal jest z Ivy. Co daje nadzieję na pociągniecie dalej wątku oświadczyn.
S: I mamy origin story Batgirl! Szykuje się coś dobrego. Ten odcinek napchany jest humorem każdego rodzaju. Komizm sytuacyjny, komizm słowny i Clayface jako postać komiczna. Nie mogłabym prosić o więcej. Masz w sumie jakieś przemyślenia? Bo moim zdaniem nie działo się tu na tyle, by móc coś powiedzieć więcej.
V: Clayface to była najlepsza postać w całym odcinku. I cała jego kreacja została pokazana tak, że nie wiesz czy gra czy może to jest jego druga twarz.
S: Tak! I jeszcze jego zachowanie w końcówce. Piękne. Ja miałam przez chwilę rozkminę czy Steph nie istnieje naprawdę i czy jej oryginał nie jest na uniwersytecie i czy Clayface po prostu nie trafił w punkt i wcielił się w jakąś mieszkankę Gotham. Dopiero po rozmowie z Harley zrozumiałam, że jednak nie, to nadal on.
V: U mnie to samo. Co do przemyśleń to zastanawia mnie co zrobi Gordon jak dowie się, że Gotham ma nowego nietoperza. Że wola Batmana nadal trwa. Bo jednak Batgirl to coś kompletnie innego niż dwunastolatek w zbyt dużych ciuchach.
S: Zacznijmy od tego, że zupełnie nie spodziewałam się, że Gordon jest w TAKIM stanie. To było dość… dziwne? Nie wiem, jakoś tak nie spodziewałam się, że to pociągną w tym kierunku. Po drugie, kij z Gordonem, ja się zastanawiam co będzie jak Robin się dowie.
V: Robin to tam pół biedy, co zrobi sam Batman? Albo Joker.
S: Batman się z nią skonfrontuje i przyjmie do ekipy. A Robin ma dwie ścieżki: albo postanowi zostać jej pomocnikiem i łazić jak irytujący rzep, albo będzie robił jej konkurencję w swoim stylowym wdzianku.
V: Widzę go jako konkurencję. To trzeba czekać na przyszłe odcinki. I wyobraź sobie scenę pod koniec sezonu, kiedy wszyscy wrogowie Harley biegają jak chomiki w tych kółkach i zasilają jej imperium.
S: Tak, zwłaszcza Pingwin bez nosa. I Mr. Freeze w swoim akwarium
V: Idealnie c: Hm, myślę, że już chyba wszystko mamy omówione. Bo ten odcinek miał nacisk głównie na komedie.
S: 70% humor i 30% fabuła. Tak mniej więcej. Więc no, nie ma co przedłużać. Nam się podobało, zachęcamy do oglądania i życzymy Wam, żeby z pisanek nie wykluły się mini tyranozaury. Wesołych świąt.
V: Wesołych świąt, mocnej głowy i wytrzymajcie w tym dziwnym czasie.
![]() |
| Źródło grafiki: https://www.comingsoon.net/tv/trailers/1127968-harley-quinn-season-2-trailer |

Komentarze
Prześlij komentarz