Przejdź do głównej zawartości

Pogadanki o Harley Quinn #2 (S2E02)


TEKST ZAWIERA SPOILERY







Silky: Początek to było złoto. Od pierwszej sekundy.


Vuko: Cały odcinek to było złoto. Zarówno przygoda Harley i Ivy, jak i duo King Sharka i Doctora Psycho.


S: Najbardziej skisłam z Death Cara. Nie no, szczerze to do tej pory chyba mój ulubiony odcinek z obydwu sezonów.


V: Moim nie ulubionym, ale naprawdę dobry. I w końcu powrót Kite Mana. Na parę sekund, ale nadal. I wygląda na to, że nadal jest z Ivy. Co daje nadzieję na pociągniecie dalej wątku oświadczyn.


S: I mamy origin story Batgirl! Szykuje się coś dobrego. Ten odcinek napchany jest humorem każdego rodzaju. Komizm sytuacyjny, komizm słowny i Clayface jako postać komiczna. Nie mogłabym prosić o więcej. Masz w sumie jakieś przemyślenia? Bo moim zdaniem nie działo się tu na tyle, by móc coś powiedzieć więcej.


V: Clayface to była najlepsza postać w całym odcinku. I cała jego kreacja została pokazana tak, że nie wiesz czy gra czy może to jest jego druga twarz.


S: Tak! I jeszcze jego zachowanie w końcówce. Piękne. Ja miałam przez chwilę rozkminę czy Steph nie istnieje naprawdę i czy jej oryginał nie jest na uniwersytecie i czy Clayface po prostu nie trafił w punkt i wcielił się w jakąś mieszkankę Gotham. Dopiero po rozmowie z Harley zrozumiałam, że jednak nie, to nadal on.


V: U mnie to samo. Co do przemyśleń to zastanawia mnie co zrobi Gordon jak dowie się, że Gotham ma nowego nietoperza. Że wola Batmana nadal trwa. Bo jednak Batgirl to coś kompletnie innego niż dwunastolatek w zbyt dużych ciuchach.


S: Zacznijmy od tego, że zupełnie nie spodziewałam się, że Gordon jest w TAKIM stanie. To było dość… dziwne? Nie wiem, jakoś tak nie spodziewałam się, że to pociągną w tym kierunku. Po drugie, kij z Gordonem, ja się zastanawiam co będzie jak Robin się dowie.


V: Robin to tam pół biedy, co zrobi sam Batman? Albo Joker.


S: Batman się z nią skonfrontuje i przyjmie do ekipy. A Robin ma dwie ścieżki: albo postanowi zostać jej pomocnikiem i łazić jak irytujący rzep, albo będzie robił jej konkurencję w swoim stylowym wdzianku.


V: Widzę go jako konkurencję. To trzeba czekać na przyszłe odcinki. I wyobraź sobie scenę pod koniec sezonu, kiedy wszyscy wrogowie Harley biegają jak chomiki w tych kółkach i zasilają jej imperium.


S: Tak, zwłaszcza Pingwin bez nosa. I Mr. Freeze w swoim akwarium


V: Idealnie c: Hm, myślę, że już chyba wszystko mamy omówione. Bo ten odcinek miał nacisk głównie na komedie.


S: 70% humor i 30% fabuła. Tak mniej więcej. Więc no, nie ma co przedłużać. Nam się podobało, zachęcamy do oglądania i życzymy Wam, żeby z pisanek nie wykluły się mini tyranozaury. Wesołych świąt.


V: Wesołych świąt, mocnej głowy i wytrzymajcie w tym dziwnym czasie.



Źródło grafiki: https://www.comingsoon.net/tv/trailers/1127968-harley-quinn-season-2-trailer



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pogadanki o Harley Quinn #1 (S2E01)

!!!POST ZAWIERA SPOILERY!!! ...i słowa uważane w niektórych kręgach za mało przyzwoite Silky: Dobra, pierwsze wrażenia? Vuko: To było zajebiste xD S: Same here XD Chociaż bardziej gore niż poprzedni sezon. W jeden odcinek więcej krwi niż przez ostatnie trzynaście. V: Tu się mogę kłócić czy więcej. Fakt, jest dużo, ale w dobrych momentach. Klocek lodu rozwalający wrogów to było złoto. No i Shark King chcący sushi z człowieka xD S:Jak jesteśmy przy sushi, to moment z ptakiem był po prostu piękny XD I fakt, muszę się zgodzić, gore lepiej rozplanowane. W I sezonie czułam czasami, że wrzucają je na siłę. Tu jest ok, dokładnie tam, gdzie powinno być. Poprawili też muzykę <3 Zakochałam się w niektórych kawałkach, muszę poszukać OST. V: Mi się podobało to, że pierwszy odcinek był typowym wprowadzeniem, ale już z elementami akcji. Wiemy w jakim stanie jest Gotham, w jakim miejscu znajdują się wszystkie postacie. Zabrakło mi trochę Kite mana, a zwłaszcza tego jaka jes...

Zbyt kontrowersyjne na dyskusje cz.1 - Fandomy, czarni & "Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina"

Już od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl, żeby napisać coś o pewnych zjawiskach w popkulturze, które zawsze wywołują silne emocje z różnych powodów. Tylko za każdym razem nie było wystarczająco materiału na cały osobny tekst, ponieważ zazwyczaj poszczególne problemy można omówić w paru zdaniach. I tak oto powstał pomysł na tą serię krótkich tekstów, które będą przedstawiać z mojej perspektywy pewne elementy, coraz popularniejsze w popkulturze. Ponieważ w Internecie często nie da się spokojnie porozmawiać o poniższych tematach, tak z góry proszę, że jeśli pojawią się jakieś komentarze to zachowajmy kulturę, bez mocnych i obraźliwych słów. 1. Fandomy i co sobą reprezentują? Zacznijmy na wstępie od tematu, który dotyczy większość osób. Fandomy, czyli społeczność fanów, często jest najbardziej toksycznym środowiskiem, które dotyczy naszego hobby. Na tapetę weźmy dwa największe, o których jest zawsze głośno - Marvela i Star Wars. Dlaczego te dwa? Ponieważ nawet gdy nie do końca chce...

Witchborn. Córka czarownicy

Już dawno nie cieszyłam się, że jakaś książka się skończyła. I już naprawdę dawno tak krótki tekst tak mnie nie wymęczył. "Witchborn. Córka czarownicy" Nicolasa Bowlinga miała z założenia wszystko, co jest wymagane do dobrej powieści: interesujące tło historyczne, wątek fantastyczny, delikatny romans, młodą bohaterkę i misję do wykonania. A jednak się nie udało. Może zacznijmy od początku. "Witchborn" to opowieść o młodej dziewczynie, Alyce, która zmuszona jest uciekać z rodzinnego domu, po tym jak jej matkę oskarżono o czary i spalono na stosie. Tuż przed śmiercią kobieta wręczyła dziewczynie list z poleceniem dostarczenia go tajemniczemu mężczyźnie. Alyce wypełnia ostatnią wolę matki i rusza do Londynu. Tłem historycznym powieści jest szesnastowieczna Anglia, czas rywalizacji dwóch królowych - Elżbiety i Marii. Co poszło nie tak? Chyba głównym problemem tej książki jest nadmiar. Autor stara się zawrzeć w niej wszystko, co tylko przyszło mu do głowy: wiedźmy,...