Przejdź do głównej zawartości

Widelec, wiedźma i smok

To nie abstrakcyjny złoty tytuł przykuł dziś moją uwagę pośród wielu grzbietów na empikowej półce. Było to nazwisko. Nazwisko, którego nie spodziewałam się ujrzeć na tej dość niepozornej książeczce o szarej okładce: Paolini.

Dziewięć lat minęło od czasu, gdy krótko po polskiej premierze zamknęłam zieloną okładkę "Dziedzictwa" i z ogromnym smutkiem pożegnałam się z Alagaësii. Nie sądziłam, że wrócę do tego świata w jakiejkolwiek innej formie niż reread "Dziedzictwa".

Eragon zatopiony w obowiązkach przywódcy Akademii jest rozdrażniony i zmęczony niekończącą się listą zadań. Jego troski postanawiają rozwiać Eldunari, które zsyłają mu wizję pewnej karczmy i niezwykłego spotkania wędrowca z małą dziewczynką.

"Widelec, wiedźma i smok" to krótki zbiór opowiadań umiejscowiony rok po zakończeniu cyklu. Każda z trzech części ma inną tematykę, fabułę i napisane jest w innym stylu. Całość spaja osoba Eragona i miejsce - twierdza Jeźdźców.

"Widelec", czyli pierwszy z tekstów jest moim zdaniem najlepszym z całej trójki. Niezbyt długi, ale bardzo dynamiczny i wywołujący uśmiech na ustach. Paolini świetnie pokazał dziecięce zachowanie i przede wszystkim tok myślenia Essie. Dziewczynka jest postacią dobrze napisaną, szczerą. Czytelnika bawią jej zmartwienia, sam przypomina sobie jak ważne były dla niego w przeszłości sytuacje, które dziś uznałby za drobnostkę. Drobnym prezentem dla czytelnika jest też osoba wędrowca, który okazuje się jedną z postaci cyklu "Dziedzictwo".

"Wiedźma" to moim zdaniem porażka na całej linii. Tekst jest pogmatwany, absolutnie nic nie wnosi do świata wykreowanego przez Paoliniego. Mimo próby lepszego poznania zielarki Angeli i jej podopiecznej nie uzyskujemy nawet bazy pod to, aby stawiać pytania. Sam format jej dziennika jest pompatyczny, enigmatyczny i zwyczajnie męczący. Fabularnie tekst ten nie ma sensu i widać, że jest zwyczajną "zapchajdziurą" w stosunku do pozostałych dwóch opowiadań.

"Smok" jest tekstem najdłuższym i najbardziej interesującym. Napisany w formie legendy z dawnych czasów opowiadanej przez barda, pozwala nam zbliżyć się do najbardziej egzotycznej z ras kontynentu - Urgali. Poznajemy w nim Ilgrę - dzielną wojowniczkę, która postanowiła w imię zemsty pokonać smoka, który zabił jej ojca. Opowiadanie dzieje się na przestrzeni wielu lat, więc towarzyszymy Rogatej w procesie dorastania i kształtowania jej charakteru. Fascynująca jest możliwość wniknięcia w psychikę bohaterki, perspektywę Urgala, tak różną od tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

Obydwa opowiadania , zarówno "Widelec", jak i "Smok", mają formę dydaktyczną. Są pewnego rodzaju przypowieściami, które pozwalają Eragonowi nabrać dystansu i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Uważam, że zabieg ten jest bardzo udany, a przekazane wartości powinni wziąć sobie do serca zarówno młodszy, jak i dorosły czytelnik. 

Antologię oceniam bardzo pozytywnie. Mimo dziewięcioletniej przerwy, i zamazania w pamięci wielu szczegółów dotyczących świata Alagaësii, nie miałam problemów, aby znów w niego wniknąć, poczuć sentyment i spotkać bohaterów. Opowiadania są przystępne, napisane pięknym językiem. Poza wyjątkowo nieudaną "Wiedźmą" uważam, że trzymają poziom powieści i rozszerzają odrobinę wykreowany świat.

Znalezione obrazy dla zapytania: widelec wiedźma i smok
Źródło zdjęcia: https://www.empik.com/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pogadanki o Harley Quinn #1 (S2E01)

!!!POST ZAWIERA SPOILERY!!! ...i słowa uważane w niektórych kręgach za mało przyzwoite Silky: Dobra, pierwsze wrażenia? Vuko: To było zajebiste xD S: Same here XD Chociaż bardziej gore niż poprzedni sezon. W jeden odcinek więcej krwi niż przez ostatnie trzynaście. V: Tu się mogę kłócić czy więcej. Fakt, jest dużo, ale w dobrych momentach. Klocek lodu rozwalający wrogów to było złoto. No i Shark King chcący sushi z człowieka xD S:Jak jesteśmy przy sushi, to moment z ptakiem był po prostu piękny XD I fakt, muszę się zgodzić, gore lepiej rozplanowane. W I sezonie czułam czasami, że wrzucają je na siłę. Tu jest ok, dokładnie tam, gdzie powinno być. Poprawili też muzykę <3 Zakochałam się w niektórych kawałkach, muszę poszukać OST. V: Mi się podobało to, że pierwszy odcinek był typowym wprowadzeniem, ale już z elementami akcji. Wiemy w jakim stanie jest Gotham, w jakim miejscu znajdują się wszystkie postacie. Zabrakło mi trochę Kite mana, a zwłaszcza tego jaka jes...

Zbyt kontrowersyjne na dyskusje cz.1 - Fandomy, czarni & "Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina"

Już od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl, żeby napisać coś o pewnych zjawiskach w popkulturze, które zawsze wywołują silne emocje z różnych powodów. Tylko za każdym razem nie było wystarczająco materiału na cały osobny tekst, ponieważ zazwyczaj poszczególne problemy można omówić w paru zdaniach. I tak oto powstał pomysł na tą serię krótkich tekstów, które będą przedstawiać z mojej perspektywy pewne elementy, coraz popularniejsze w popkulturze. Ponieważ w Internecie często nie da się spokojnie porozmawiać o poniższych tematach, tak z góry proszę, że jeśli pojawią się jakieś komentarze to zachowajmy kulturę, bez mocnych i obraźliwych słów. 1. Fandomy i co sobą reprezentują? Zacznijmy na wstępie od tematu, który dotyczy większość osób. Fandomy, czyli społeczność fanów, często jest najbardziej toksycznym środowiskiem, które dotyczy naszego hobby. Na tapetę weźmy dwa największe, o których jest zawsze głośno - Marvela i Star Wars. Dlaczego te dwa? Ponieważ nawet gdy nie do końca chce...

Witchborn. Córka czarownicy

Już dawno nie cieszyłam się, że jakaś książka się skończyła. I już naprawdę dawno tak krótki tekst tak mnie nie wymęczył. "Witchborn. Córka czarownicy" Nicolasa Bowlinga miała z założenia wszystko, co jest wymagane do dobrej powieści: interesujące tło historyczne, wątek fantastyczny, delikatny romans, młodą bohaterkę i misję do wykonania. A jednak się nie udało. Może zacznijmy od początku. "Witchborn" to opowieść o młodej dziewczynie, Alyce, która zmuszona jest uciekać z rodzinnego domu, po tym jak jej matkę oskarżono o czary i spalono na stosie. Tuż przed śmiercią kobieta wręczyła dziewczynie list z poleceniem dostarczenia go tajemniczemu mężczyźnie. Alyce wypełnia ostatnią wolę matki i rusza do Londynu. Tłem historycznym powieści jest szesnastowieczna Anglia, czas rywalizacji dwóch królowych - Elżbiety i Marii. Co poszło nie tak? Chyba głównym problemem tej książki jest nadmiar. Autor stara się zawrzeć w niej wszystko, co tylko przyszło mu do głowy: wiedźmy,...